Bohaterowie większości z prezentowanych w tej retrospektywie dokumentów to ludzie próbujący z różnym skutkiem odnaleźć swoje miejsce w obcej kulturowo rzeczywistości. Entuzjaści wielokulturowości nie bez racji twierdzą, że dopływ świeżej krwi zwiększa dynamikę społeczeństwa i chroni je przed skostnieniem. „Londyn – nowy Babilon” Juliena Temple'a nie pozostawia wątpliwości co do tego, że kolejne pokolenia migrantów nie tylko odnalazły w Wielkiej Brytanii swój nowy dom, ale i wywołały boom, który sprawił, że Londyn jest dziś światową stolicą kultury. Konkretne historie ludzi tworzących żywą tkankę miasta przywołuje Marc Isaacs, uważnie przyglądający się w swojej „Drodze” postaciom kilku londyńczyków z wyboru. Niewątpliwie Brytyjczykom udało się stworzyć działające społeczeństwo wielokulturowe – choć jak wiemy mieszanka ras, kultur i religii czasem okazuje się wybuchowa. Państwem, które od zawsze było Mekką migrantów są Stany Zjednoczone. „Odkrywanie Ameryki” pokazuje, jak wyglądają pierwsze kroki na drodze do integracji. Nowojorska szkoła, w której świeżo przybyli do USA obcy uczą się nowej rzeczywistości, to fascynujący przykład działającego systemu integracji. Tyle, że równe szanse, którymi od początku istnienia Nowy Świat kusił przybyszów, powoli stają się mitem. Jak przekonująco pokazuje znakomity film Jacoba Kornblutha „Nierówność dla wszystkich”, amerykańskie społeczeństwo jest bardzo głęboko podzielone. Wzrasta liczba wykluczonych ekonomicznie, a szansę zrealizowania swoich marzeń dostają dziś jedynie najbogatsi. Amerykański sen wygląda przekonująco już tylko z daleka. Ekonomiczne podziały i brak społecznej solidarności to nie tylko amerykańskie problemy. Pastiszowy, znakomicie wygrywający humorystyczne akcenty „Wizerunkowy problem” bezlitośnie demaskuje upiory ukryte za kulisami szwajcarskiego dobrobytu – zbudowanego skądinąd głównie rękami obcokrajowców. Bezduszność władz, w karykaturalny sposób piętrzących biurokratyczne przeszkody przed mieszanymi małżeństwami to z kolei austriacki problem, który bez ogródek piętnuje Anja Salomonowitz, reżyserka wysmakowanego plastycznie dokumentu „727 dni bez Karamo”. „Pan i pani Zhang” Fanny Tondre to przepięknie zrealizowany portret chińskiej rodziny, rozważającej po latach na obczyźnie powrót do rodzinnego kraju, który w międzyczasie zmienił się nie do poznania. Wyjeżdżać z kraju nie chce za to Vojta Lavička – romski piosenkarz i aktywista, bohater filmu Heleny Třeštikovej, z niemałym trudem usiłujący pogodzić egzystencję w dwóch światach, które zamiast się zbliżać, stają się sobie coraz bardziej obce. Integracja to proces złożony. Aby miał szansę powodzenia, zainteresowane strony muszą znaleźć się po tej samej stronie. Stronie dialogu.