Za kratami nie nosimy burek

Dla kobiet skazanych na życie w jednym z najbardziej restrykcyjnych społeczeństw świata więzienie niekiedy jest jedynym miejscem, w którym mogą czuć się… swobodnie. Nikt nie każe im tu zasłaniać twarzy, z dala od utrzymywanego przez rodziny terroru mogą marzyć, snuć plany na przyszłość i wychowywać dzieci. Większość kobiet przebywających w afgańskim więzieniu Takhar odsiaduje wieloletnie wyroki za ucieczkę z domu lub zdradę. Wiele z nich zostało w dzieciństwie sprzedanych rodzinie męża (jak bohaterka poprzedniego dokumentu Nimy Sarvestaniego – jego nowy film to w pewnym sensie kontynuacja Sprzedanej). Niemal każda ma do opowiedzenia przerażającą historię psychicznej i fizycznej przemocy ze strony męża i rodziny. Oczywiście – system karzący ucieczkę z domu kilkunastoletnim więzieniem jest nieludzki. Ale paradoksalnie, w więzieniu kobiety po raz pierwszy w życiu znajdą się pod opieką państwa. W miarę jak wyroki zbliżają się do końca, rośnie niepewność – mąż może uznać, że dziesięć lat więzienia to zbyt mało, by odpokutować ucieczkę. Jedynym wyjściem, które pozwoli ocalić honor rodziny, będzie wtedy śmierć niewiernej. Żadna z tych kobiet nie trafi drugi raz do więzienia – recydywa do dla nich wyrok śmierci, o czym bez ogródek mówią odwiedzający. Jedna z bohaterek, potajemnie romansująca z kochankiem zamkniętym w męskim oddziale więzienia, zamierza zacząć życie na nowo gdzieś daleko od domu. Kibicujemy jej zamiarom, choć płomyk nadziei na wyrwanie się z zaklętego kręgu honorowej przemocy jest bardzo nikły.
Powrót do rzeczywistości po odbytym wyroku zawsze jest trudny, ale wolność zazwyczaj kojarzy się z nadzieją. O jakiej jednak wolności marzą kobiety z więzienia Takhar? (kw)
Za kratami nie nosimy burek / No Burqas Behind Bars  
77 ' , 2012 Szwecja / zdjęcia: Rozette Ghadery / montaż: Jesper Osmund / produkcja: Nima Film