Nie ma drugiego dokumentalisty, którego filmy pokazywalibyśmy z taką regularnością. Od 2010 roku każdy kolejny film Sarvestaniego pojawia się w grudniu na WATCH DOCS. Dokumenty tegorocznego laureata nagrody im. Marka Nowickiego wydają się być wprost stworzone dla naszego festiwalu. Urodzony w 1958 roku w Iranie Nima Sarvestani w wieku 26 lat opuścił rodzinny kraj i wyemigrował do Szwecji. Mimo zmiany perspektywy na zawsze pozostał wierny tematom, którymi zainteresował się pracując w Iranie jako dziennikarz. W 1992 roku założył w Sztokholmie własną firmę produkcyjną Nima Films, dzięki czemu w pełni kontroluje proces realizacji swoich filmów. Właściwie wszystkie jego dokumenty są zaangażowane społecznie – począwszy od „Vicious Circle” z 1995 roku, w którym zajmuje się losem kobiet i dzieci w państwie rządzonym przez Talibów, przez „Naked and Wind” (2004) poświęcony wyrzutkom irańskiego społeczeństwa, po „Iranian Kidney Bargain Sale” ujawniający mroczną stronę irańskiego podejścia do transplantologii i „Ci, którzy powiedzieli nie”, filmowy hołd dla tysięcy Irańczyków zamordowanych w więzieniach podczas ideologicznej czystki niedługo po rewolucji. Ale od początku kariery tematem, który interesuje Sarvestaniego najbardziej, jest sytuacja kobiet w restrykcyjnych odłamach islamu. Począwszy od „Dead Man’s Guest” z 2001 roku o instytucji tymczasowych małżeństw wśród szyitów, aż po domkniętą właśnie trylogię poświęconą afgańskim kobietom: „Sprzedana”, „Za kratami nie nosimy burek” i najnowsze „Więzienne siostry”, filmy Sarvestaniego oferują szczery aż do bólu obraz społeczeństwa, w którym kobiety mogą poczuć się wolne jedynie w więzieniu. Świetne wyczucie opisywanych kultur, nieustępliwość w dążeniu do tak często skrywanej prawdy i ogromny talent narracyjny Sarvestaniego owocują jedynymi w swoim rodzaju dokumentalnymi filmami akcji, opowiadającymi historie naprawdę dziwniejsze niż fikcja, ale boleśnie prawdziwe. [kw]